środa, 21 sierpnia 2013

Rozdział 100 - "A dajcie wy mi wszyscy święty spokój!"

Leon nadal siedział w swoim pokoju. Zastanawiał się nad tym wszystkim co zrobił, bo w końcu zniszczył  sobie życie. Był pewien że już jej nie odzyska, ponieważ teraz zawsze jest z Diego. Rozumiał że źle zrobił, jednak nie dali mu chociaż dojść do słowa i wyjaśnić całej sprawy. Również dla niego było to trudne. Rozumiał że zawinił i przez jeden pocałunek z Larą cierpią teraz dwie osoby. Jego ukochana Violetta i do tego Diego, który ostatnio starał się być jego przyjacielem. Po chwili jego matka zawołała go do salonu. Wiedział że za chwilę będzie starała się wyciągnąć od niego informację o powodzie zerwania z Violettą, jednak postanowił zejść i się nie kłócić. Wkurzało go tylko jedno. Gdy patrzył w kalendarz, w sobotę widział datę swojego ślubu, który jednak się nie odbędzie. Zgadł że Violetta pewnie już wszystko odwołała. Ale przecież sam sobie zawinił. Nie miał zamiaru nikogo obwiniać za swoją własną głupotę. Zszedł w końcu na dół. Zdziwił się widząc u siebie w domu Germana. Przy nim na pewno nie powie co dokładnie się wydarzyło.
- Wolałaś mnie? - zapytał wchodząc do salonu.
- Tak. Możesz nam wreszcie wyjaśnić co takiego się stało? - spytała jego matka.
- Nic się nie stało. Trochę narozrabiałem i wykopała mnie z domu. W sumie teraz to się jej nie dziwie... Ona mi tego nie wybaczy i tyle.
- A co takiego dokładnie się wydarzyło? - dopytywał German, zdziwiony słowami chłopaka. Leon powoli dostawał szału. Czy oni naprawdę nie rozumieli że on nic nie powie? Na pewno nie teraz. Nie będzie się przecież pogrążał jeszcze bardziej. - Jeśli nam nie powiesz spytamy Violetty. I co co w ogól chodzi z tym Diego?! Kto to w ogóle dla niej jest?
- Diego to jej przyjaciel, mój w sumie też kiedyś był. Koniec przesłuchania? Mogę wrócić do pokoju?
- Leon! Powiesz nam cokolwiek?! Dlaczego ten cały Diego teraz przyczepił się do mojej córki?
- Bo on wie co ona czuje, a ja nie mam pojęcia! Dajcie wy mi wszyscy święty spokój! - krzyknął Leon po czym pobiegł do swojego pokoju.

*Następnego dnia*
Viola wstała rano i zaczęła szykować się do studio. Diego wyszedł wieczorem i obiecał jej że wróci z samego rana i pójdą razem do studio. Musiała jeszcze zaczekać na Olge która miała odebrać od niej Mel. Kiedy Olga wychodziła już z dzieckiem akurat przyszedł Diego.
- Gotowa? - zapytał patrząc na dziewczynę. Widział że nadal jest załamana, ale chociaż doprowadziła się do porządku w małej części.
- Tak, możemy iść. - powiedziała biorąc torebkę. Po chwili wyszli z domu i ruszyli do studio.
- Wiesz... Jakoś tak dziwnie się czuje. Widziałam wiele razy na zdjęciach jak Leon całuje Lare, ale nie myślałam że zobaczę to kiedykolwiek tak na własne oczy - powiedziała Violetta idąc obok chłopaka.
- Wiesz, dla mnie to też raczej za fajny widok nie był... W sumie to jestem ciekawy jakie wytłumaczenie ma Leon.
- Nie ma żadnego wytłumaczenia. Tylko mu się wydaje że może to wyjaśnić. Tak było za każdym razem kiedy widziałam te denne zdjęcia z nim i Larą. Wmawiał mi że to photoshop a ja, durna, za każdym razem mu wierzyłam. Teraz nie wiem... Może by na przykład powiedział że pocałowała go wbrew jego woli.
- Jakoś mi się nie wydaje. Może naprawdę ma jakieś wyjaśnienie.
- Jesteś po jego stronie?
- Oczywiście że nie. Jestem tylko i wyłącznie po twojej stronie Vilu.
- To dlaczego twierdzisz że jego czyn jest usprawiedliwiony jakimś dennym wyjaśnieniem?
- Dobra, ja już się nie odzywam...

*Studio 21*
Tomas, Ludmiła, Fran i Marco siedzieli na ławce przed studio. Zobaczyli Leona idącego samego.
- Gdzie masz Violette? - spytała Fran. Leon jednak tylko na nią spojrzał. Jeszcze bardziej posmutniał po czym wszedł do budynku nie odpowiadając na pytanie przyjaciółki.
- Dobra... Ja chyba czegoś nie rozumiem... - odezwał się Marco.
- Ej! - prawie krzyknął Tomas - Czy mi się wydaje czy Violetta idzie tu z Diego?!
- Uwaga! - powiedziała Ludmiła - Ja i Fran idziemy pogadać z Violettą, a chłopaki wyciągają co się stało od Leona! Czas, start!
Fran i Ludmi od razu ruszyły w stronę idącego Diego i Violetty, a Marco i Tomas poszli do Leona. Diego widząc dziewczyny pożegnał się z Violettą.
- Mogę wiedzieć co tu się dzieje? - spytała Francesca patrząc na Violetta zapatrzoną w odchodzącego Diego - Zostawiłaś Leona dla Diego?
- Nie... Nie ważne dziewczyny.
- O co tu chodzi? Wyjaśnij nam...
- Leon całował się z Larą. Dlatego mam go już dość, a Diego to przyjaciel który mnie teraz rozumie. Jeszcze jakieś pytania?
- Leon całował się z Larą?! - zdziwiła się Ludmiła.
- Tak, no właśnie. Chodźcie na zajęcia.
Dziewczyny od razu poszły.
Leon stał przed swoją szafką. Podszedł do niego Tomas i Marco.
- O co wam poszło tym razem? W sobotę przecież ślub... - powiedział Marco.
- Odwołany.
- Leon... - odezwał się Tomas - Co się stało? Widzieliśmy Violette z Diego.
- Dziwne że spędzają tyle czasu razem, co nie? Nie, nie dziwne! Przecież tak się od wczoraj rozumieją!
- Leon!
- No dobra, powiem wam. Pocałowałem wczoraj Lare. Ta dwójka wszystko widziała. Oboje zostali wczoraj zdradzeni i teraz trzymają się razem, wystarczy wam taka odpowiedź?! - krzyknął Leon i sobie poszedł. Przechodził akurat Diego.
- To prawda co on powiedział? - zapytał Tomas patrząc na Diego.
- Tak, prawda. I jeszcze się dziwi że go z domu wyrzuciła. - powiedział tylko Diego i poszedł do sali.Do chłopaków podeszły dziewczyny.
- Wina Leona! - powiedzieli wszyscy równocześnie. Odliczając oczywiście Violette, która minęła chłopaków i poszła do Diego który czekał w sali. Leon spojrzał tylko na nich. Cudem wytrzymał i nie wybiegł z sali.

*Po zajęciach*
- Chodź Vilu... - powiedział Diego ciągnąc Violette za rękę.
- A gdzie? - spytała dziewczyna.
- Chodź...
Po chwili usiedli. Diego wyciągnął gitarę i zaczął grac. Przez cały dzień starał się poprawić dziewczynie humor, ale w towarzystwie Leona nie było to raczej możliwe. Ale teraz byli już sami. Gdy skończył grac "Yo soy asi" spojrzał na uśmiechniętą dziewczynę. Nareszcie udało mu się wywołać na twarzy dziewczyny uśmiech. Pierwszy raz od momentu zobaczenia pocałunku Lary i Leona.
- Dziękuję... - powiedziała tylko i przytuliła się do chłopaka. Diego schował gitarę i wstał.
- Dzisiaj idziesz do taty, tak?
- Tak... Zamieszkam tam przez jakiś czas. Mam nadzieje że mnie odwiedzisz. - zaśmiała się i również wstała.
- Oczywiście że tak, przecież nie zostawiłbym cie samej w takiej sytuacji.
- Musze tylko iść się spakować... Pójdziesz ze mną już teraz? Poznasz tatę, bo go chyba jeszcze nie znasz.
- Nie miałem okazji poznać... Ale nie chce wam przeszkadzać.
- Diego, ty nigdy nie przeszkadzasz...
- W takim razie nie mogę się nie zgodzić.
Violetta i Diego poszli do domu Violetty i spakowali najpotrzebniejsze rzeczy po czym ruszyli w kierunku domu Germana.
- Taty pewnie narazie nie ma, trochę u mnie posiedzisz jeśli chcesz go poznać. - odezwała się Viola.
- Nie wiem czy w ogóle chce go poznać... - zaśmiał się chłopak. Po chwili już byli w domu Violetty.
-  Violetta, już jesteś! Mel płacze i nie chce przestać... - powiedziała Olga, a Violetta niemal natychmiast poszła do dziewczynki. Za nią ruszył Diego.
- A nakarmiłaś ją? - spytała dziewczyna.
- Myślisz że zapomniałabym nakarmić dziecko? - spytała Olga.
- No dobra... to nie wiem.
- Może tęskni za Leonem? - spytał Diego.
- O nie! - krzyknęła Violetta - Takiej opcji nie ma.
Dziewczyna wzięła Mel i poszła razem z Diego do swojego pokoju. Nadal starała się uspokoić dziewczynkę.
- Vilu, daj mi ją... - poprosił Diego. Violetta od razu mu ją oddała, mając nadzieje że przy nim się uspokoi. - Masz cokolwiek Leona? Albo coś co dał jej Leon?
- Mam... Jej maskotkę, jest gdzieś w torbie. - powiedziała Violetta i od razu zaczęła szukać maskotki, po czym podała ją chłopakowi. Diego od razu dał ją dziewczynce. Przyglądał się jak mała bawi się maskotką.
- Przynajmniej przestała płakać. Ale mówiłem, tęskni za Leonem. Ta zabawka kojarzy jej się z ojcem.
- Chyba sobie żartujesz Diego...
- Chociaż nie mam dzieci to wiem co mówię.
- Dobra, uznajmy że masz rację...
Diego od razu położył małą delikatnie w wózku.
- Musisz czasami dać Leonowi zobaczyć się z małą, bo inaczej to dziecko spokoju nie da... Tęskni za ojcem, a raczej jego to nikt jej nie zastąpi.
Po chwili zeszli na dół.
- Olga, my dzisiaj robimy kolację! - zaśmiała się Violetta i pociągnęła Diego do kuchni.
- Dobra, jak tam chcecie. Tylko byśmy się przypadkiem nie struli...
- Tak jest! - powiedział Diego.
- Robimy pizze! - krzyknęła Violetta wyciągając potrzebne składniki.
 Po chwili zabrali się za przygotowanie kolacji.
- Haha! Ale ty zabawnie wyglądasz w tym fartuszku! - zaśmiała się Violetta patrząc na Diego.
- Jak się będziesz ze mnie śmiała to go zdejmę! - powiedział Diego ze śmiechem, po czym pokazał jej język.
- Nie, nie zdejmuj. Przesłodko wyglądasz.
Po chwili do domu wszedł German. Poszedł do kuchni i przystanął w drzwiach gdy zobaczył swoją córkę w towarzystwie chłopaka innego niż Leon.
- Em... Co robicie? - zapytał w końcu przyglądając się tak naprawdę obcemu chłopakowi stającego w fartuchu na środku kuchni w jego domu.
- Kolację. - odpowiedziała Violetta - Dzisiaj pizza. Oczywiście jeśli nam wyjdzie. A no zapomniałabym! Tato, to jest Diego.
- Diego? A co z Leonem? - zapytał prosto z mostu.
- Tato... Z Leonem to koniec, a Diego to tylko mój kolega. Znowu zaczynasz wtrącać się w moje życie?
- Nie... Dobrze, to ja już pójdę... - powiedział German po czym wyszedł z kuchni.
Diego i Violetta zostali starając się przygotować
kolację, lecz już po chwili zaczęli się obrzucać mąką.
Dla nich to było całkiem zabawne, lecz dla Olgi która właśnie weszła do kuchni ni bardzo.
- Ale co tu się dzieje?! - zdziwiła się - Odbiło wam? Kto to potem posprząta?!
- Przysięgam że zrobię to ja! - na ochotnika zgłosił się Diego. Olga wywróciła oczami. Po chwili Olga chciała wyjść z domu po mąkę, którą bezczelnie zużyli (xD) obrzucając się nią. W drzwiach jednak stanął Leon. Violetta spojrzała na niego od razu. Wiedziała że zobaczył dość dziwną sytuację, bo akurat nadal starała się ubrudzić Diego.
- Co ty tu robisz? - spytała w końcu.
- Przyszedłem z tobą pogadać, ale widzę że jesteś zajęta. Nie będę wam przeszkadzał w gotowaniu. - powiedział Leon po czym od razu wyszedł z domu.
- Violetta... - zaczął Diego.
- Nie! Od razu ci mówię że go nie kocham. No spadaj się umyć a ja włożę te naszą "pizze" do piekarnika. No już mączny potworze! - zaśmiała się pchając go w stronę drzwi.

*Po kolacji*
- Żałuj że nie widziałeś miny taty jak zobaczył kuchnie całą w mącę! - zaśmiała się Violetta patrząc na Diego, który własnie starał się uśpić Mel bawiąc się z nią maskotką którą dziewczynka kiedyś dostała od Leona.
- Ale sprzątania jednak trochę było... - zaśmiał się Diego. Po chwili dziewczynka którą starał się uśpić już spała. Diego od razu oddał ją Violettcie, która położyła ją delikatnie na łóżku. Nie miała tu kołyski a wolała narazie jej tu nie przenosić skoro pomieszka tu tylko kilka dni.
- Może ja już pójdę... - powiedział Diego podchodząc do drzwi.
- Diego, czekaj... - powiedziała Vilu podchodząc do chłopaka. - Dziękuję.
- Za co mi dziękujesz? - zapytał zdziwiony chłopak.
- Za ten cały dzień... Jeszcze tak dobrze to się nie bawiłam, nawet z Leonem.
- Powinienem to traktować jak pochwałę? - zaśmiał się.
- Tak. - zaśmiała się dziewczyna i przytuliła do chłopaka.
Po chwili pocałowała go. Diego zupełnie się tego nie spodziewał, jednak ucieszył się że odkochała się już w Leonie i zakochała własnie w nim.
- No idź już do domu zanim tata cie przegna... - zaśmiała się Violetta gdy wreszcie się od niego oderwała.
- Widzimy się jutro... - powiedział Diego wychodząc z pokoju. Nie czuł takiego szczęścia prawie od zawsze. Violetta patrzyła jak wychodzi. Potem położyła się na łóżku razem z córeczką.
Po chwili już spała.

***Sen Leona i Violetty***
Była sobota. Dzień ślubu Violetty z Leonem. Dziewczyna od samego rana szykowała się. Właśnie malowała ją Camila. Violetta sama zgodziła się z by malowały i czesały ją jej przyjaciółki. 
- Denerwujesz się? - spytała Francesca 
- Strasznie się denerwuję... Wiesz, bardzo kocham Leona, boje się że coś nie wyjdzie. 
- Spokojnie Violu, wszystko wyjdzie doskonale. 
Po chwili znaleźli się już w kościele, w jakimś tajemniczy sposób. Violetta patrzyła na Leona, nie mogąc oderwać od niego wzroku. Nagle już byli na weselu. Znaleźli się tam w jakiś dziwny sposób. Violetta na parkiecie z Leonem. Tańczą patrząc sobie w oczy. Nic nie mogło popsuć im w tej chwili. Leon pocałował dziewczynę.

W tym momencie oboje się obudzili. Violetta próbowała wyrzucić ten moment ze swojej głowy. Dlaczego myśli o Leonie, skoro kocha Diego? A może tylko wydaję jej się że kocha Diego? To wszystko było dla niej dziwne. Takie jakieś... Obce. Diego był przy niej. Wywoływał uśmiech na jej twarzy... A Leon? Tylko ją ranił... Poszła ponownie spać.
Leon zupełnie inaczej odebrał ten sen. Wierzył że jest nadzieja. Że może dziewczyna zrozumie że kocha tylko jego...





________________
Rozdział 100!!!!!!!
Długi, taki jaki sama sobie obiecałam :D 
Dzisiaj postanowiłam wyjątkowo dedykowac komuś rozdział. Dedykuje go : 
Alicji  (http://passion-music-and-me.blogspot.com/
Tini Verdas (http://mundo-violetty.blogspot.com/)
To dla was Dieletta :D 
A dla fanów Leonetty - wybaczcie. Specjalnie dla was pomysł Ciasteczko :pp ze snem został wykorzystany. Musicie mi wybaczyc Dielette, ale chyba pisała już Natalia że ja po prostu więcej napiszę o tej parze niż o Leonettcie. Leonetta (być może) jeszcze wróci, więc nie panikować. 
No i jeszcze od dzisiaj dodaje tytułu rozdziałów ^^ 
Buziaki, Patka ;* 

75 komentarzy:

  1. Świetny :)
    Ale mam nadzieje że Leonetta wróci
    Nw czemu ale nie lubię Diego :/
    Mała Mel tęskni za tatusiem :(
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie potrafię opisać jaki ten rozdział jest....po prostu CUDOWNY!!!
    Wolę kiedy Viola jest z Diegiem <3
    Zapraszam do mnie:
    http://violainnahistoria.blogspot.com/
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne :3
    Gratulacje 100 rozdziału! <3
    Z niecierpliwością czekam na następne :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje z okazji 100 rozdziału!
    Podobał mi się, ale Dieletta...
    Oh... nie przepadam za Diego, więc nie lubię tej pary.
    Strasznie spodobał mi się fragment z Mel tęskniącą za tatusiem, oraz sen Leonetty.
    Mam nadzieję, że szybko wrócą do siebie <3

    Mechi :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Supeer Szkoda Leonetty ;/
    Czekam na Nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny <3 tylko trochę mi smutno że nie ma narazie Leonetty ale mam nadzieję że się jeszcze pojawi i będzie dobrze <3 I OCZYWIŚCIE PATI GRATULUJĘ 100 ROZDZIAŁU KOCHANA ;* Natalia D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaa i jak macie negatywnie komentować to SPADAJCIE !!! Natalia D.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, już setny rozdział! Bardzo podobał mi się rozdział.♫

    OdpowiedzUsuń
  9. Stówa!!! I rozdział boski <3 Łeee, nie ma Leonetty, ale sen poprawił mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pomysł na pogodzenie Leona i Vilu.. Leon może napisać dla niej piosenkę Codigo Amistad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty znasz tekst Codigo Amistad? Planeta de LAS CHICAS.

      Usuń
    2. Hahahah xD
      Jeb, Leon śpiewający dla Violetty własną piosenkę:
      Planeta dziewczyyynnn
      Haaa xD

      Usuń
  11. Gratulacje z okazji 100 rozdziału i chciałabym żeby Leonetta była razem nwm dlaczego ale nie przepadam za tym żeby Viola była z Diego. Bardzo ciekawy rozdział tak po za tym, ale sen była najlepszy mam nadzieje że Vilu zrozumie że kocha leona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem innym anonimowym i myśle że lepsza by była romantyczna piosenka bo codigo amistad jest o przyjażni i myśle że lepsza by była Podemos albo Nuestro Camino.

    OdpowiedzUsuń
  13. Diegoletta/Dieletta jest super! Sama na początku nie lubiłam Diego, ale przekonałam się do niego. Proszę Leonie, idź do Lary! (w tym momencie wszystkie fanki Leonetty kopią dla mnie grób xD)

    Czekam na ciąg dalszy,
    Clarie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, dla mnie tez kopia. Juz powiedzialam Natalii jakie chce kwiaty na grob xD

      Usuń
    2. A żebyś wiedziała! Hmmm, gdzie ja zgubiłam moją łopatę... No nie ważne rozdział superowy!!! :*

      Usuń
  14. Prosze nie rozdzielaj Leonetty ;'( Ile można cie prosic, błagać? Kochałam czytać ten blog, a teraz przez Diegolette czytam go jak mi sie bardzo nudzi i nadodatek na siłe. Wiem ze to ty piszesz i nikt nie ma na to wpływu, i ze coś musi się dziać ale wszyscy tak byli szczęsliwi tym ślubem. Leonetta tyle przeszła, dlaczego skazałas ją na cierpienie i rozłąke?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniewaz gdybym dalej ciagnela Leonette moja wena zniknelaby w tempie natychmiastowym i raczej skonczylabym pisanie. Zrobie sobie przerwe z ta para, i (moze) kiedys wruci Leonetta. Dieletta dala mi chociaz szanse na powrut mojej weny. Kiedy poczuje sie na silach wrucic do Leonetty to to zrobie, obiecuje. Trudno mi bylo pisac o zerwaniu Violi i Leona, poniewaz sama kochalam i nadal kocham te pare. Ale nie umiem juz o niej pisac. Oni tez od siebie odpoczna, uczucie wruci i bedzie spoko :) jesli Leonetta nie wruci do rozdzialu 150 (to juz maximum) to oznacza ze Dieletta zostaje...

      Usuń
    2. Do którego?! Zwariuje! Ale i tak lofciam tego bloga. Jakoś postaram się wytrzymać :*

      Usuń
    3. Zgodzę się z Claudią :) Proszę niech wróci Leonetta nawet po tym 150 rozdziale ale niech będzie. PROSZĘ!!! BŁAGAM !!!

      Tini Lodo Blanco <3

      Usuń
    4. Czyli ile poczekamy z 2 miesiące !!!!!!!!!!!!
      ;c

      Usuń
  15. Leonetta się rozpada:'(
    Dlaczego nam to robisz?
    Lubię Diego,ale wolę leonette.
    Proszę pogódź ich,
    I niech Violetta nie odwołuje ślubu.
    Smutna Tini Verdas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie tylko ty tak uważasz ale ja też :'(

      Tini Lodo Blanco <3

      Usuń
  16. Twój blog został nominowany do Libster Blo Awards !
    http://violetta1234.blogspot.com/2013/08/nasz-blog-nominowany-do-libster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Czemu cały ten rozdział był tylko o Violi, Leonie i Diego? Pliss niech Federico będzie z Larą :-):-):-):-):-):-):-):-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Leonetta wykopałam ci grób hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej czemu Ci w tym nie pomogłam co??? :D

      Tini Lodo Blanco <3

      Usuń
  19. OMÓJBOŻE <3333333333333
    NIE BĘDZIE LEONETTY, WIIII(CHOCIAŻ UWIELBIAM TĄ PARĘ XD)
    MA BYĆ DIELETTA, A LEON NIECH IDZIE DO LARY -.-
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  20. Boskie! Świetny pomysł żeby ich na jakiś czas rozdzielić. Bo przecież jakby cały czas było dobrze to robiło by się nudno. Mam taki pomysł że np. w czasie randki Violi i Diego Diego by powiedział do Violi 'Kocham Cię' a ona do niego 'Ja też Cię kocham Leon'.
    Ale rozdział i tak genialny. Jeśli chcesz to zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam. ;)) http://leon-violetta-leonetta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozdział super ale już kopie dla ciebie grób z leonette
    tylko nie moge znaleść swojej łopatki i ładnych kwiatów
    żart

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z tobą oraz z miła chęcią Ci pomogę :D

      Tini Lodo Blanco

      Usuń
  22. Ja chyba przeżyje załamanie nerwowe ale trzeba się jakoś pogodzić,że Diego wrrr;/ (na samą myśl o tym człowieku mnie skręca;/)
    jest z Violą choć 100x bardziej wolę Leonette. Będę cierpliwie czekać na ich powrót do siebie;d
    Rozdział cudny najlepszy był sen ;d
    Pozdrawiam ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. ;)
    Rozdział dłuższy niż zawsze, więc i komentarz powinnam wydłużyć, ale nie potrafię. Może zapytam, co tam u Federico? Jakoś brakuje mi go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też go bardzo brakuje :-(:-(:-(

      Usuń
  24. U Mnie też będzie Dieletta. Tym razem na pewno! ROZDZIAŁ DLA MNIE?! NO TEGO SIĘ NIE SPODZIEWAŁAM...Dziękuje. Jesteś kochana!!!
    Tini Verdas ( ale już niedługo Stoessel :D)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdział całkiem fajny, jednak z całej trójki (Leon, Tomas, Diego) najmniej lubię tego ostatniego właśnie. Coś mnie odrzuca. Nie wiem dlaczego. Czytać i tak będę z czystej ciekawości, bo jest to jedno z lepszych opowiadań, jakie czytałam. I nie będę potrafiła rozstać się z tym blogiem. Jednak nadal mam nadzieję, że Leonetta wróci. ♥Kofam ją♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny rozdzialik!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zabij się że nie ma Leonetty :( , chyba że wróci to nie . A jak nie wróci ta para to zabije Ciebie a potem siebie (żart xD ).
    Ja I LOVE LEONETTA <3 a nie Dieletta.

    Tini Lodo Blanco <3

    OdpowiedzUsuń
  28. VIOLA I LEON NIECH WRÓCĄ DO SIEBIE PLUS

    OdpowiedzUsuń
  29. Niech wróci Leonetta proszę <3 niech lara i diego gdzieś razem wyjadą i nie wrócą Xd

    OdpowiedzUsuń
  30. Leonetta ma wrócić błagam !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. kocham Leonette Niech wróci błagam niech wezmą ślub błagam!!!!!!!!!!!!<3

    OdpowiedzUsuń
  32. Leonetta niech wróci bardzo cię proszę <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Won z DiegoLettą , ma Być LEONETTA <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Jesteś świetną ,, pisarką,, masz ogromny talent i wyobraźnie mogłabym czytać twoje opowiadania cały czas . Cieszę się że jest taka osoba jak ty która umie ułożyć zdanie,, a co jeśli violetta? Umie ułożyć historie która wszystkich zaciekawi. Opowiadania bardzo wciągają i są interesujące proponuje abyś dalej pisała opowiadania o violttcie . Bardzo podoba mi się też że interesujesz się tym co chcieliby przeczytać ulubieńcy violetty. Bardzo podoba mi się twój blog i opowiadania .
    Powodzenia w dalszym pisaniu
    Pozdrawiam :) KOCHAM LEONETTE ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Super rozdział^^
    Jest Dielettaaaaa!!!
    Aww...kocham ich*.*
    Czekam na nexta. ;)
    Pozdrawiam
    Caroline Horan ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny rozdział mam nadzieję że Leonetta wróci .
    Czekam na next + wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajny. Skoro jest Dieletta to zrób Leonamilę. Leon i Camila forewer♥ Najpierw sekretny związek potem cała reszta ich zobaczy i będzie fajnie

    OdpowiedzUsuń
  38. Leon i Camila fajny pomysł. Leon musi być z Camilą. Prosze o tą pare z całego serca

    OdpowiedzUsuń
  39. Swietny rozdzial ,pozdro..

    Marci ;** zapraszam do siebie o-violetta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Naprawdę talent masz ogromny. Ale dlaczego zniszczyłaś leonette?! Proszę nich wrócą do siebie szybko.
    Życzę weny.
    Lola

    OdpowiedzUsuń
  41. Dopóki nie będzie Leonetty zrób Leonamile. Co o tym sądzicie? Leona i Camile lubie najbardziej i chciałabym ich zobaczyć jako pare. Zastanówcie się prosze.

    OdpowiedzUsuń
  42. Leon i Camila. Zrób tą pare na 50 rozdziałów. Fani Naxi chociaż na chwile mieli by tą pare. Leon i Camila forewer♥

    OdpowiedzUsuń
  43. A teraz niech Leon będzie z Frabcescą. Proszeeeeeeeeeeee<3 dużo osób by chciała tą pare. Plis

    OdpowiedzUsuń
  44. ja już nie wiem co mam myśleć z jednej strony chce żeby viola była z leonem ale z druguej strony widze że będzie szczęśliwa z diegiem(pisałam teraz na temat serialu)a co do bloga jest zarąbisty każdy rozdiałam mogłabym czytac od nowa bo nigdy by mi się nie znudził życze ci dużo weny takiej jak teraz mam nadzieje że będziesz tego bloga pisać do póki ci sie nie znudzi co mam nadzieje(znowu)że nigdy się nie stanie

    OdpowiedzUsuń
  45. Ej ja pisałam o tym pomyśle ze snem!:( Tylko że Violetta i Leon byli na tym ślubie ! XD

    OdpowiedzUsuń
  46. super.bardzo mi się podobał dodaj kolejny szybko.Pliss

    OdpowiedzUsuń
  47. bardzo fajnie piszesz tylko mi się troszeczkę nie spodobało z Diego ale i tak dla mnie bomba czekam na ciąg dalszy Leonetty

    OdpowiedzUsuń
  48. super ! super !super !

    OdpowiedzUsuń
  49. Nieeeeee!!!
    Jak możesz mi to robić!? Moja kochana Leonetta!
    Szczerze? Myślałam, że skoro to setny rozdział, to wymyślisz coś fajnego...
    No, ale nie ważne.
    Chcę, żeby wróciła Leonetta, bo Diegoletta to koszmar!
    Nic nie mam do Diega, ale do Diegoletty już mam i to sporo!
    Błagam, niech wróci Leonetta!

    OdpowiedzUsuń
  50. Super rodział
    Kocham Leonette, ale Dieltte także lubię...
    I trochę dobrze że się pokłócili
    Ale za pare rozdziałów przywróć Leonette

    OdpowiedzUsuń
  51. Przywróć Leonettę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Hej. Jak wy zakładacie blogi?? Ja próbowałam założyc i mnie nie przyjęli :(

    Wercia xD

    OdpowiedzUsuń
  53. Niech Leonetta wróci. Jak nie wróci to ja przestaje to czytać

    OdpowiedzUsuń
  54. SPOKOJNIE! Leonetta wróci za dwa - trzy rozdziały. Jeśli nie chcecie czytać o Dielettcie, nie zmuszam. Założyłam dla tej pary osobnego bloga. Tyle. A tym czytelnikom dla Leonetty i tak podziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  55. Super rozdział :D
    Piszesz bosko!!!
    Skąd ty bierzesz taki fajne pomysły?
    Kocham Twojego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Tylko nie Diego z Violettą ;<<<
    KOCHAM TO CZYTAĆ , ALE WOLĘ LEONETTE <333
    Proszę nie zabieraj Meli ojca :<<<

    OdpowiedzUsuń
  57. Nagle teraz wszyscy lubią Diego ?! Co to ma być ?! Najpierw nienawidzę go jest glupi itp a teaz że go wielce kochacie ! Ja nigdy nie powiedziałam o nim źle bo go polubiłam ! Tak samo jak lubię Leona ! TO JEST CHORE !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja lubilam Diego caly czas! Nie przepadalam za Dieletta, prawda... Ale popatrzylam na zdjecia, gify i spodobala mi sie ta para. A to juz chyba moja sprawa czyja fanka jestem. A moim idolem jest wlasnie Diego Dominguez (pewnie TY nie znasz nazwiska, chociaz go podobno lubisz -.-)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jak lubicie muzykę wejdźcie na mojego bloga muzyka-my-live.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń